luksusowy

Jak rzuciłem palenie i czemu na zawsze?

I stało się, nie palę u już! Tak po prostu, obudziłem się po syto zakrapianej imprezie z kumplami i stwierdziłem dosyć tego. Fajki rzucałem wielokrotnie, tak wiele razy, że już nie pamiętam, i zawsze do tego wracałem, bo np. z dziewczyną nie wyszło, bo była się ożeniła, bo ma dziecko, kurde ze mną? Nie  to niemożliwe. Nie czuję się ani lepiej ani gorzej, nie przytyłem, właściwie to nie ma prawie żadnej różnicy, prócz tej, że teraz szukam kobiety nie palącej. A czy wytrzymam więcej niż tydzień bez palenia, kto to wie, trzymajcie kciuki za włóczykija, a jeśli nie chcecie rzucać od zaraz to polecam tą książkę:Nie rzucaj palenia od razu! Luknijcie sobie na to, pozdro